Przejdź do treści

Jak i za co można trafić do BIK

Pełna nazwa BIK, to Biuro Informacji Kredytowej. Utworzone przez banki, razem z bankowymi izbami gospodarczymi w celu gromadzenia, udostępniania i przetwarzania informacji na temat konsumentów. Informacje, które posiada biuro na temat konsumentów, mogą być udostępniane bankom oraz innym instytucjom, które są upoważnione do udzielania kredytów. Informacje na nasz temat, czyli na temat kredytobiorców, przechowywane są w biurze od momentu, kiedy zawieramy umowę kredytową. Banki mają prawo udostępniać informacje o zobowiązaniach, które związane były z czynnościami bankowymi, kiedy umowy zawierają w sobie klauzulę na temat możliwości przekazywania tych danych do biura.

Musimy zatem wyrazić zgodę, że zgadzamy się na przekazywanie informacji na nasz temat do BIK, o czym często nie mamy pojęcia. Cel Biura Informacji Kredytowej to ocena zdolności kredytowej konsumentów, którzy ubiegają się o kredyt. Gwarantują one szybki dostęp do informacji na temat zdolności kredytowej osób, które chcą dostać pożyczkę. Dzięki temu procedura przyznawania kredytów przez banki jest szybsza i bardziej uproszczona.

W BIK znajdują się wszystkie informacje na temat zadłużeń, nawet tych najmniejszych. Jeśli nie spełniamy wymogów, jakie stawia bank, by udzielić kredytu, wniosek o kredyt może zostać odrzucony. W przypadku osób rzetelnych, które nie widnieją w rejestrze jako osoby, które mają zbyt duże zadłużenia lub zadłużenia, których spłata jest opóźniona, bank odczytuje te informacje jako plus, czynnik działający na naszą korzyść.

Do BIK możemy trafić jeśli zwłoka w spłacie zobowiązań wynosi więcej niż sześćdziesiąt dni i mogą być później przetwarzane przez okres pięciu lat lub przez okres dwunastu lat. Pamiętajmy jednak, że aby bank mógł przedstawić naszą osobę, nasze zobowiązania, nasze zadłużenie, musimy na to wyrazić zgodę, o czym często zapominamy, z czego nie zdajemy sobie sprawy i odruchowo podpisujemy tego rodzaju zgodę razem z umową kredytową. Informacja na temat konsumentów, czyli osób zaciągających kredyty lub osób, które nie spłaciły swoich zadłużeń na czas, przechowywane są tam przez okres od pięciu do dwunastu lat. Przede wszystkim, musimy zdawać sobie sprawę z tego, że jeśli nie pozbędziemy się zaciągniętych kredytów, to znaczy nie spłacimy naszego zadłużenia na czas, nie wydostaniemy się nigdy z pętli, jaka zaciska się na nas gdy trafiamy do Biura Informacji Kredytowej.

Jest kilka metod na to, jak szybciej spłacić kredyt lub w jaki sposób zmniejszyć swoje obciążenie. Pierwsza metoda, to skonsolidowanie kredytów, które zaciągnęliśmy. Polega to na tym, że zwracamy się do banku o to, by scalić drobniejsze kredyty w całość. Nawet jeśli jedną pożyczkę wzięliśmy w innym banku, a drugą w kolejnym, nawet jeśli mamy zaciągniętych kilka kredytów i każdy z nich jest w innym banku, możemy zwrócić się do jednego z nich, aby skonsolidować kredyty w całość. Kiedy scalamy kredyty w całość, oprocentowanie maleje, ponieważ spłacamy odsetki za wszystkie kredyty, ale nie ponosimy dodatkowych kosztów, chociażby takich jak opłaty za przelew.

Jeżeli mamy już jakieś zaciągnięte kredyty, a chcemy wziąć kolejną pożyczkę, jednak informacja na nasz temat w Biurze Informacji Kredytowej uniemożliwia zaciągnięcie kredytu, możemy skorzystać z kredytu, który bierze się wspólnie z inną osobą. Spół kredytobiorcą może być na przykład nasz współmałżonek, ktoś z rodziny, ale nie tylko, może to być również osoba obca dla nas jeśli chodzi o pokrewieństwo. Jeżeli nie chcemy podejmować takiej pożyczki, zawsze możemy rozejrzeć się w firmach, które proponują pożyczki bez BIK.

Oferują one kredyty, podczas których nie sprawdza się, czy widniejemy w BIK, czy nie. Dostajemy pożyczkę po podpisaniu umowy, spłacamy ją tak jak kredyt bankowy, jedynie oprocentowanie jest nieco wyższe. Możemy więc za pomocą pożyczki wziętej w firmie, która udziela kredytów bez BIK, spłacić nasz zaległy kredyt a później upewnić się w BIK, że nasze nazwisko zostało już stamtąd skasowane.

Jeżeli masz niewielką zdolność kredytową, którą poprawnie i profesjonalnie sobie obliczyłeś, jest kilka sprawdzonych sposobów na jej poprawienie. Pierwsza kwestia, to wydłużenie okresu kredytowania.

Nie należy ufać mitowi, że im dłużej płacimy kredyt na przykład hipoteczny, tym gorzej dla nas i sumarycznie wyjdzie nam to negatywnie i na stan konta i na zdrowie, bo dłużej będziemy się stresować. Zapłacimy więcej odsetek przez 30 lat niż przez 15 lat, to oczywiste. Jednak zawsze rata kredytu jest wówczas niższa, a więc możemy z większą lekkością spłacać nasz kredyt. Kolejna kwestia to karta kredytowa i debet w koncie. Zdarza się, że tego typu środki często obniżają naszą zdolność kredytową, choć są niewykorzystane.

Bank zakłada sobie, że kiedy masz taką opcję, by skorzystać z debetu czy karty kredytowej, możesz zaciągnąć tak zwany dodatkowy dług, a co za tym idzie, będziesz mniej wypłacalny i Twoja zdolność kredytowa znowu zmaleje. Warto więc przemyśleć decyzję o pozbyciu się karty debetowej czy kredytowej. Zwróć również uwagę na to, że w zasadzie w każdym banku możesz dołączyć do kredytu, który masz zamiar wziąć, współkredytobiorcę. Nie musi być to na przykład współwłaściciel nieruchomości, jeśli kredyt ma być przeznaczony na zakup domu, mieszkania czy innego lokalu.

Współkredytobiorcą może być Twój rodzic, mąż, ktoś z rodziny, kto dzięki swoim sporym dochodom może wspomóc Twoją zdolność kredytową w oczach banku. Zwróć jednak uwagę na to, że banki mają swoje limity, na przykład współkredytobiorcą nie może być osoba, która ukończyła 75 rok życia. Jeśli starasz się o kredyt, a domyślasz się, że Twoja zdolność kredytowa jest niewielka, wybieraj stałe, równe raty zamiast rat malejących. Kiedy w kwestii wielkości rat bierzemy pod uwagę naszą zdolność kredytową, zawsze bardziej opłaca się podejmować decyzję o ratach równych. Bank zawsze w przypadku obliczania zdolności kredytowej jako braną pod uwagę, zaznacza tą, która jest pierwsza. Im pierwsza rata jest niższa, tym Twoja zdolność kredytowa wzrasta w oczach banków.

Kategoria